(WROCŁAW) Wczoraj minął termin składania ofert dotyczących organizacji w Polsce zawodów Grand Prix na żużlu w 2001 roku. Do Polskiego Związku Motorowego w Warszawie wpłynęły dotąd dwie oferty. Jedna z nich jest z Wrocławia. Koszty przygotowania tej imprezy w przyszłym roku z pewnością przekroczą 200 tysięcy dolarów!
- Nie możemy jeszcze ostatecznie określić liczby ofert, bo termin mija dopiero o północy. Ktoś może jeszcze przesłać do nas dokumenty nawet poczta internetową – usłyszeliśmy w PZM. Według naszych informacji, w Warszawie złożono do tej pory tylko dwie oferty z Bydgoszczy i Wrocławia. – Wysłaliśmy oficjalny wniosek, bo chcemy żeby zawody Grand Prix na stałe wpisane zostały do kalendarza imprez Wrocławia – potwierdził Ryszard Czarnecki, prezes WTS. – Nie ukrywam, że zamierzamy negocjować z brytyjską firmą BSI umowę na więcej niż na jeden rok, choć opłaty związane z organizacją bardzo wzrosną. Brytyjczycy zapowiedzieli to już w listopadzie ubiegłego roku. Dzięki sponsorom klubu i kibicom możemy jednak ubiegać się o prawo do organizacji zawodów w 2001 roku – dodał prezes WTS.
Hosting plus pojemna skrzynka na Twoją pocztę.
Nie wykluczone, że znów o GP w Polsce ubiegać się będą tylko dwa klubu z Wrocławia i Bydgoszczy. Pozostałych mogą odstraszać koszty z tym związane. Wrocławianie w tym roku wydali z tego tytułu blisko 200 tysięcy dolarów. – Dlatego nasza deklaracja ma charakter wstępny, gdyż najważniejsze będą rozmowy z BSI – stwierdził Andrzej Rusko, wiceprezes WTS. – Grand Prix nie jest już postrzegane jako źródło pewnych dochodów. Jest to generalnie szansa na dobry dochód – uważa Rusko.
Finansowego ciężaru na pewno nie wytrzyma Praga i w przyszłym roku nie będzie gościła najlepszych żużlowców globu. BSI chce koniecznie rozszerzyć formułę zawodów poza Europę. Pierwsze rozstrzygnięcia zapadną pod koniec październiku na kongresie FIM, gdzie przydzielane będzie prawo organizacji zawodów GP. PZM nie ma wpływu na decyzję FIM, ale może podsuwać pewne sugestie.
Jutro, w niedzielę, w Gorzowie Wlkp. odbędzie się finał IMŚ juniorów na żużlu (bezpośrednia relacja w Wizji Sport od godz. 16.30) z udziałem Jarosława Hampela, Rafała Okoniewskiego, Krzysztofa Cegielskiego i Pawła Duszyńskiego. Mariusz Węgrzyk z Atlasa Wrocław jest rezerwowym.
- Do piątku wyfofał się tylko Czech Lukas Dryml, którego zastąpi Mads Korneliussen. Dopiero po sobotnim, obowiązkowym treningu dowiemy się jaka będzie pełna obsada zawodów – powiedział Gazecie szef biura prasowego Robert Gorbat. Jeżeli wycofa się, bądź ulegnie wypadkowi w pierwszej serii startów jeszcze jeden zawodnik, który startował w półfinale w Pocking, wówczas o medal walczyć będzie także Węgrzyk.
Autor artykułu: Paweł Rusiecki (WoK)